Powszechnie uważa się, iż większość schorzeń, na jakie cierpi człowiek współcześnie, ma swoje źródło w stresie. Nie można się wobec tego dziwić, że w laboratoriach i klinikach na całym świecie od kilkudziesięciu lat prowadzone są badania nad stresem. Istnieje zarówno wiele koncepcji teoretycznych, jak i wiele definicji tego zjawiska.
Zdaniem dyrektora Kliniki Stresu w Sztokholmie, doc. Aleksandra Perskiego, stres należy pojmować jako reakcję organizmu na nagły lub chroniczny stan zaburzenia równowagi pomiędzy obciążeniami, którym jesteśmy poddawani, a zasobami energii, siły i odporności, jakie posiadamy. Ten sposób myślenia rodzi pozytywne skutki praktyczne. Jeśli bowiem stres jest rozumiany jako relacja między obciążeniem, a zasobami, to znaczy, iż możemy wpływać na poziom stresu nie tylko ograniczając obciążenia, ale także zwiększając poziom swoich możliwości radzenia sobie w różnych sytuacjach.
Odnosi się to przede wszystkim do codziennych sytuacji stresowych: kiedy zdajemy egzamin na uczelni, przygotowujemy jakieś opracowanie dla szefa, prowadzimy spotkanie biznesowe, albo też jesteśmy spięci przed spotkaniem z dziewczyną czy chłopakiem, wyjeżdżamy na kilka dni w miłym towarzystwie i chcemy pokazać się z jak najlepszej strony, itp.
Te codzienne sytuacje stresowe są na ogół określone w czasie. Po wykonaniu swojego zadania, powinniśmy mieć czas na odreagowanie napięcia i odpoczynek, byśmy mogli ponownie zainwestować swoje siły fizyczne i psychiczne w rozwiązywanie kolejnych zadań życiowych. Każdy z nas ma indywidualną umiejętność radzenia sobie w codziennych sytuacjach stresowych, uwarunkowaną między innymi cechami osobowości. Warto jednak pamiętać, że poziom tych umiejętności zależy od nas samych i praktycznie całe życie możemy zwiększać swoje kompetencje w tej mierze.
Badacze stresu mówią o istnieniu stresu pozytywnego i negatywnego. Z tym pierwszym mamy do czynienia wówczas, gdy skumulowana energia fizyczna i psychiczna pozwala nam wykonać jakieś ważne przedsięwzięcie, przeżyć radość z sukcesu, zarobić pieniądze, ożenić się, itp. O stresie negatywnym mówimy wówczas, gdy wystąpią takie czynniki, jak nadmierne obciążenie pracą i odpowiedzialnością psychiczną, czy też doświadczenie różnych nieszczęść, jakie dotykają ludzi w ich życiu: od utraty bliskiej osoby, przeżycia śmierci małżonka, utraty pracy, po katastrofy i kataklizmy.
Nadmierne obciążenie pracą i odpowiedzialnością, podobnie jak i nawracające bądź długotrwałe przeżycia stresowe związane z ekstremalnymi, traumatycznymi zdarzeniami, są traktowane przez naukę jako przyczyna ogromnej liczby chorób, do których można zaliczyć m.in. choroby układu krążenia, przewodu pokarmowego, nowotwory, a także depresje, nerwice, lęki, fobie i inne zaburzenia psychiczne, w tym nadużywanie lub uzależnienie od substancji psychoaktywnych, przede wszystkim alkoholu, nikotyny, narkotyków.
Stres przewlekły, trwający kilka, a czasem i kilkanaście lat prowadzi do całkowitej utraty równowagi w organizmie człowieka. Mówimy wówczas o tzw. zespole wypalenia zawodowego. Człowiek czuje się przemęczony, wyczerpany fizycznie i psychicznie, nie ma ochoty do życia, jest apatyczny i pozbawiony wiary w siebie. W ostatnich latach na całym świecie rośnie liczba osób, które ulegają załamaniu psychicznemu na skutek stresu. Szczególnie w krajach wysoko rozwiniętych coraz więcej ludzi, w wyniku różnych czynników, przekracza stan równowagi pomiędzy spalaniem zasobów, a możliwością odnowy.
Mogłoby się wydawać, że problem wypalenia zawodowego dotyczy głównie osób z grup zawodowych szczególnie narażonych na stres (ludzi biznesu, dziennikarzy, wojskowych, etc.), tymczasem wśród pacjentów są gospodynie domowe, sanitariusze i pielęgniarze, a także ludzie pozbawieni pracy i życiowych perspektyw. Prawie trzy czwarte osób zgłaszających się z poważnymi problemami stanowią kobiety.
Leczenie chorych z zespołem wypalenia zawodowego jest żmudne i długotrwałe. We wspomnianej już Klinice Stresu w Sztokholmie w leczeniu i terapii pacjentów stosowane są zarówno farmakoterapia i psychoterapia, jak i metody medycyny niekonwencjonalnej dalekiego Wschodu.
Jak już wspomniałam na poważne problemy zdrowotne narażeni są także ludzie, którzy nie radzą sobie z następstwami przeżytych ekstremalnych i traumatycznych zdarzeń. Bardzo często w grupie tych pacjentów rozpoznaje się tzw. zespół stresu pourazowego (PTSD), który jest jednym z najczęstszych zaburzeń wymagających specjalistycznego leczenia. W Stanach Zjednoczonych rozpowszechnienie tego schorzenia ocenia się na ok. 10 %. Ze szczególnie wysokim ryzykiem wystąpienia zespołu stresu pourazowego związane są takie przeżycia, jak dotkliwe pobicia i gwałty, eksplozje, gwałtowne wypadki, katastrofy samolotowe, itp. Najbardziej zagrożone wystąpieniem tego zaburzenia są kobiety, a także te osoby, które przeżyły uraz w dzieciństwie.
Konieczność radzenia sobie ze stresem powoduje, że ludzie szukają sposobów rozładowania napięcia, rozluźnienia. Istnieją zdrowe i naturalne sposoby radzenia sobie ze stresem. Można do nich zaliczyć:
- umiejętność właściwego odpoczynku,
- uprawianie sportu,
- udane życie seksualne,
- przestrzeganie właściwej diety,
- rozwój osobisty i duchowy.
W przypadku poważniejszych zaburzeń, takich jak
- zaburzenia snu,
- zaburzenia odżywiania się,
- utrzymujące się stany depresyjne,
- napadowe lęki, itp.
należy skorzystać z pomocy specjalistycznej: lekarza psychiatry, psychologa, psychoterapeuty. Jest to konieczne także wówczas, gdy człowiek w sposób nieprawidłowy radzi sobie ze stresem, szczególnie gdy nadużywa alkoholu, używa narkotyki czy inne substancje chemiczne w celu poprawy swego stanu fizycznego i psychicznego.
Wydaje się jednak, że większość osób, dla których dobre zdrowie i samopoczucie ma istotną wartość może skorzystać z różnego rodzaju treningów i warsztatów psychologicznych, których celem jest zdobycie umiejętności radzenia sobie w trudnych sytuacjach życiowych, poprawienie relacji z bliskimi osobami, nauka różnych sposobów i technik relaksacyjnych.
dr Alina Leciejewska-Nosal
(lek.med., psychiatra, lekarz pierwszego kontaktu, Centrum Psychoterapii BEN)